sobota, 25 października 2014
Ogłoszenie parafialne!!
Z powodu tego że mój kochany laptop na którym miałam rozdziały na ten blog jak i na drugi odmówił mi posłuszeństwa:c dlatego przez najbliższy czas nie dodam rozdziału..
Obiecuję naprawić swoje zaległości..
środa, 2 lipca 2014
Rozdział XII
Dobra no jest pełno błędów wiem ale pisałam szybko i nie zwracałam na błędy..
Nie chciało mi się ich tez za bardzo poprawiać wiec za to BARDZO PRZEPRASZAM !
Ten rozdział jest do kitu nie podoba mi się. Jeśli mam pisać następny proszę 5 komentarzy.
Dziekuję :)
Ten rozdział jest do kitu nie podoba mi się. Jeśli mam pisać następny proszę 5 komentarzy.
Dziekuję :)
Ściągnąłem swoją koszulkę i połozyłem ją na fotelu, szybko
również pozbyłem się swoich spodni i położyłem się na łóżku pod kołdrą.
Położyłem dłoń pod swoją głową i uśmeichnąłem się gdy zobaczyłem Meg wychodzącą
z łazienki ubraną tylko w moja koszulkę.
Jest taka piękna !
Położyła się szybko obok mnie i wtuliła w mój nagi tors. Objąłem ją ramieniem i pocałowałem jej głowę. Jej mała dłoń spoczeła na moim brzuchu. Jej wskazujący palec zą kreślić kółka i linie na moim torsie. Uśmiechnąłem się i pocałowałem jej głowę.
- Kocham cię – powiedziałem szeptem a dziewczyna złozyłam pocałunek na moim torsie i ziewnęła. Zamknąłem również oczy i z uśmiechem na ustach usnąłem.
Następnego dnia obudził mnie cudowny smak ust Meg.
- kochanie wstawaj – powiedziała cichutko i zaczęła składać pocałunki na mojej szyi. Otworzyłem oczy i je przetarłem. Uśmiechnąłem się gdy ujrzałem ciemno włosą siedzącą na mnie okrakiem. Zagryzłem wargę a ona się uśmeichnęła szeroko i musnęła poje usta. Przewróciłem nas tak że byłem teraz nad nią. Całowałem ją namietnie i zachłannie.
Tak kocham jej usta!
Kocham całą ją !
Odsunąłem twarz od jej twarzy i spojrzałem na nią. Otworzyła właśnie oczka i się uśmeichnęła.
- Jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie – uśmeichnąłem się szeroko i na nią spojrzałem. Przejechałem dłonią po jej różowym policzku. Musnąłem jej usta a ona pogłębiła pocałunek.
- Już ci zrobiłam śniadanie – zaśmiała się a ja zaraz za nią
- Już się bałem, że coś będe musiał jeszcze myśleć – zaśmiałem się a ona uderzyła mnie w ramie i się zaśmiała. Pocałowałem jej usta i wziąłem ją na ręce. Powoli zszedłem po schodach i usiadłem na krześle przed talerzem naleśników. Posadziłem brunetkę na swoje kolana a moje dłonie położyłem na jej pupę. Uśmeichnąłem się a ona wzięła jeden naleśnik z czekoladą i bitą śmietaną po czym zaczęła mnie karmić. Po kilku minach przez ‘’ przypadkowe ‘’ nie trafienie do moich ust naleśnikiem moja twarz była cała umazana bitą śmietaną i czekoladą. Co jakiś czas Meg się śmiała i całowała moje usta.
Kiedy znów nie trafiła w moje usta usłyszałem śmiech. Zaraz to nie śmiech Megan tylko ..
Otworzyłem oczy i zobaczyłem śmiejącego się Harr’ego . Obejmował Jade i się śmiał w jej ramie, a po chwili wyciągnął telefon i zrobił mi zdjęcie. Ciemno włosa wstała z moich kolan i podała mi chusteczki, którymi szybko wytarłem twarz. Megan i Jade szybko się mocno przytuliły i zaczęły się śmiać. Razem z Harrym spojrzeliśmy na nie a potem na siebie podając sobie dłoń.
- To co już oficjalnie – zapytał Harry za co Jade go uderzyła w brzuch a on jęknł,a my z ciemno włosą się zaśmialiśmy i skinelismy głową. Odrazu Jade mocno przytuliła Megan a potem mnie, a Hary podał dłoń i powiedział tylko że gratuluje.
Kiedy już założyłem na siebie koszulke i wyszedłem z pokoju Meg zbiegłem po schodach i wszedłem do salonu gdzie siedzieli wszyscy. Harry wstał a ja pocałowałem namiętnie Meg. Odsunąłem się od niej, założyłem buty i znów ją pocałowałem. Te nasz pożegnania trafy by nie wiadomo ile gdyby telefon Harrego nie zadzwonił spojrzelismy na niego.
- Zayn, jedziemy – powiedział a ja skinąłem głową i ostatni raz zatopiłem się w ustach Meg. Wyszedłem z jej domu i wsiadłem do swojego samochodu po czym ruszyłem a zaraz za mną jechał Harry.
Jest taka piękna !
Położyła się szybko obok mnie i wtuliła w mój nagi tors. Objąłem ją ramieniem i pocałowałem jej głowę. Jej mała dłoń spoczeła na moim brzuchu. Jej wskazujący palec zą kreślić kółka i linie na moim torsie. Uśmiechnąłem się i pocałowałem jej głowę.
- Kocham cię – powiedziałem szeptem a dziewczyna złozyłam pocałunek na moim torsie i ziewnęła. Zamknąłem również oczy i z uśmiechem na ustach usnąłem.
Następnego dnia obudził mnie cudowny smak ust Meg.
- kochanie wstawaj – powiedziała cichutko i zaczęła składać pocałunki na mojej szyi. Otworzyłem oczy i je przetarłem. Uśmiechnąłem się gdy ujrzałem ciemno włosą siedzącą na mnie okrakiem. Zagryzłem wargę a ona się uśmeichnęła szeroko i musnęła poje usta. Przewróciłem nas tak że byłem teraz nad nią. Całowałem ją namietnie i zachłannie.
Tak kocham jej usta!
Kocham całą ją !
Odsunąłem twarz od jej twarzy i spojrzałem na nią. Otworzyła właśnie oczka i się uśmeichnęła.
- Jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie – uśmeichnąłem się szeroko i na nią spojrzałem. Przejechałem dłonią po jej różowym policzku. Musnąłem jej usta a ona pogłębiła pocałunek.
- Już ci zrobiłam śniadanie – zaśmiała się a ja zaraz za nią
- Już się bałem, że coś będe musiał jeszcze myśleć – zaśmiałem się a ona uderzyła mnie w ramie i się zaśmiała. Pocałowałem jej usta i wziąłem ją na ręce. Powoli zszedłem po schodach i usiadłem na krześle przed talerzem naleśników. Posadziłem brunetkę na swoje kolana a moje dłonie położyłem na jej pupę. Uśmeichnąłem się a ona wzięła jeden naleśnik z czekoladą i bitą śmietaną po czym zaczęła mnie karmić. Po kilku minach przez ‘’ przypadkowe ‘’ nie trafienie do moich ust naleśnikiem moja twarz była cała umazana bitą śmietaną i czekoladą. Co jakiś czas Meg się śmiała i całowała moje usta.
Kiedy znów nie trafiła w moje usta usłyszałem śmiech. Zaraz to nie śmiech Megan tylko ..
Otworzyłem oczy i zobaczyłem śmiejącego się Harr’ego . Obejmował Jade i się śmiał w jej ramie, a po chwili wyciągnął telefon i zrobił mi zdjęcie. Ciemno włosa wstała z moich kolan i podała mi chusteczki, którymi szybko wytarłem twarz. Megan i Jade szybko się mocno przytuliły i zaczęły się śmiać. Razem z Harrym spojrzeliśmy na nie a potem na siebie podając sobie dłoń.
- To co już oficjalnie – zapytał Harry za co Jade go uderzyła w brzuch a on jęknł,a my z ciemno włosą się zaśmialiśmy i skinelismy głową. Odrazu Jade mocno przytuliła Megan a potem mnie, a Hary podał dłoń i powiedział tylko że gratuluje.
Kiedy już założyłem na siebie koszulke i wyszedłem z pokoju Meg zbiegłem po schodach i wszedłem do salonu gdzie siedzieli wszyscy. Harry wstał a ja pocałowałem namiętnie Meg. Odsunąłem się od niej, założyłem buty i znów ją pocałowałem. Te nasz pożegnania trafy by nie wiadomo ile gdyby telefon Harrego nie zadzwonił spojrzelismy na niego.
- Zayn, jedziemy – powiedział a ja skinąłem głową i ostatni raz zatopiłem się w ustach Meg. Wyszedłem z jej domu i wsiadłem do swojego samochodu po czym ruszyłem a zaraz za mną jechał Harry.
Jade
Kiedy weszłam do kuchni i zobaczyłam jak Megan uderzyła
naleśnikiem o Nialla policzek odrazu Harry zaczął się śmiać, a ja zaraz za nim.
Czekaj co Naill i Meg ?
Razem ?
Jak to o.O
Szybko podbiegłam do Megan i ją mocno przytuliłam a ona się zasmiała i również mnei przytuliła.
- To co już oficjalnie – usłyszałam głos Harego gdy się odsunełam od przyjaciółki. Idiota ! Kocham go Uderzyłam go w brzuch a on jękną na co para stojąca przed nami zaśmiała się i skineła głową. Przytuliłam Meg jeszcze raz. Usiedliśmy wszytscy w salonie rozmawiając gdy zadzaonił do Harrego Liam gdzie są i że muszą wracać wiec Niall szybko poszedł sie ubrać i gdy zszedł zaczelismy sie wszczycy żegnać. Długo nam to schodziło do puki nie zadzwonił Zayn do Harrego. Chłopaki szybko znikneli a Megan poszła się ubrać.
Siedziałyśmy i jadłyśmy lody gdy dostałam SMS wzięłam telefon i otworzyłam wiadomość
Max: Przekonaj Megan byśmy wrócili
Jade : Nie
-Powróciłam do rozmawiana z Megan kiedy mój telefon znów zawibrował
Max : Pożałujesz tego !
Czekaj co Naill i Meg ?
Razem ?
Jak to o.O
Szybko podbiegłam do Megan i ją mocno przytuliłam a ona się zasmiała i również mnei przytuliła.
- To co już oficjalnie – usłyszałam głos Harego gdy się odsunełam od przyjaciółki. Idiota ! Kocham go Uderzyłam go w brzuch a on jękną na co para stojąca przed nami zaśmiała się i skineła głową. Przytuliłam Meg jeszcze raz. Usiedliśmy wszytscy w salonie rozmawiając gdy zadzaonił do Harrego Liam gdzie są i że muszą wracać wiec Niall szybko poszedł sie ubrać i gdy zszedł zaczelismy sie wszczycy żegnać. Długo nam to schodziło do puki nie zadzwonił Zayn do Harrego. Chłopaki szybko znikneli a Megan poszła się ubrać.
Siedziałyśmy i jadłyśmy lody gdy dostałam SMS wzięłam telefon i otworzyłam wiadomość
Max: Przekonaj Megan byśmy wrócili
Jade : Nie
-Powróciłam do rozmawiana z Megan kiedy mój telefon znów zawibrował
Max : Pożałujesz tego !
piątek, 30 maja 2014
Rozdział XI
Odsunęła się ode mnie z delikatnym uśmiechem. Zagryzła
seksownie i bardzo uroczo wargę.
- Też cię kocham Niall i nigdy nie przestałam cię kochać - Uśmiechnąłem się na jej słowa i znów
zachłannie
wbiłem się w jej usta. Całowałem ją tak namiętnie, przysunąłem ją bardzo blisko siebie i objąłem mocniej jej talię. Wsunąłem delikatnie język w jej usta po czym zaczął on tańczyć prze cudowny taniec z jej językiem. Co chwilę pogłębialiśmy pocałunek który stawał się bardziej namiętny i pełen pożądania. Po kilku minutach oderwaliśmy się od siebie przez brak powietrza. Spojrzałem w jej piękne ciemne oczy i znów musnąłem delikatnie jej usta. Dziewczyna zagryzła wargę po czym się uśmiechnęła. Chciałem znów zatopić się w jej ustach kiedy do pokoju wszedł ten cały Jackob.
wbiłem się w jej usta. Całowałem ją tak namiętnie, przysunąłem ją bardzo blisko siebie i objąłem mocniej jej talię. Wsunąłem delikatnie język w jej usta po czym zaczął on tańczyć prze cudowny taniec z jej językiem. Co chwilę pogłębialiśmy pocałunek który stawał się bardziej namiętny i pełen pożądania. Po kilku minutach oderwaliśmy się od siebie przez brak powietrza. Spojrzałem w jej piękne ciemne oczy i znów musnąłem delikatnie jej usta. Dziewczyna zagryzła wargę po czym się uśmiechnęła. Chciałem znów zatopić się w jej ustach kiedy do pokoju wszedł ten cały Jackob.
Max
Wszedłem do domu kiedy uslyszalem krzyki dziewczyny bodajże
Megan pobiegłem w stronę z której dobiegały odgłosy wszedłem do jej pokoju i
zobaczyłem jak Jackob leży na ziemi a na nim siedzi blondyn bijąc go pięściami po
twarzy. Szybcko podeszłem i odciągnąłem blondyna od bruneta. Chłopak warknął
coś pod nosem i wstał z ziemi podchodząc do Megan. Objął ją ramieniem, a ona
się w niego wtuliła. Jackob po chwili wstał.
- Co wy kurwa robicie ! I to przy dziewczynie po waliło was ?! – warknąłem spoglądając to na jednego to na drugiego.
- Jeszcze raz wejdzie bez pukania i pocałuje moją dziewczynę to go zabije ! – warknął blondyn którego imienia nie pamiętam w stronę Jackob-a. Megan wydostała sie z obięc chłopaka złapała go za rękę , widziałem, że w Jackob-ie się już gotowało. Dziewczyna stanęła na przeciwko nas.
- Macie się stąd wynieś. Teraz gdy zejdziemy na dół nie chcę was tu widzieć ! Wynocha – Krzyknęła a ja stałem w osupieniu no zarąbiście gdzie my teraz pójdziemy.. Jackob chciał coś powiedzieć ale kiedy koło dziewczyny staną jej chłopak cofnąłem go do tyłu.
- Już nas nie ma – wypchnąłem go siłą z pokoju i weszliśmy do naszego. Chłopak zaczął klnąć i krzyczeć aż w koncu wyciągnął z szafki paczkę papierosów i wyszedł na balkon. Zapalił papierosa i sie nim mocno zaciągnął. Wiedziałem, że jest kurzony nie dlatego że Meg nas wyrzuciła, ale że wróciła do tego ... Niall-a już pamiętam. Młody mi opowiadał że jak tu przyjechaliśmy to Meg mu opowiedziała wszystko no i miał nadzieje, że w końcu będą razem. Szkoda mi go...
- Zadzwoń do Jade.. – powiedział szeptem
- Po co ? – spojrzałem na niego zdziwiony
- By przekonała Meg byśmy tu zostali .. – wyrzucił peta i spojrzał na mnie
- No ok ale nie sądze że sie zgodzi – powiedziałem i złapałem za telefon. Wybrałem numer czerwono-włosej po dwuch sygnałach usłyszałem jej cudny głos mowiący „hallo”
- Amm cześć Jade tu ja Max wiesz bo Megan pokłuciła się z Jackob-em i wyrzuciła nas z domu, a my na serio nie mamy się gdzie podziać, mogła byś ją przekonać byśmy zostali ?
- Wiesz Max .. – powiedziała i już nie slyszałem jej głosu spojrzałem na telefon widniał tylko napis „ połączenie zakonczone’’ Znów do niej zadzwoniłem ale mnie odrzuciła i tak z pięc razy aż chyba wyłączyła telefon. Nie wiedziałem o co chodzi i wszystko opowiedziałem Jackob-owi.
- Co wy kurwa robicie ! I to przy dziewczynie po waliło was ?! – warknąłem spoglądając to na jednego to na drugiego.
- Jeszcze raz wejdzie bez pukania i pocałuje moją dziewczynę to go zabije ! – warknął blondyn którego imienia nie pamiętam w stronę Jackob-a. Megan wydostała sie z obięc chłopaka złapała go za rękę , widziałem, że w Jackob-ie się już gotowało. Dziewczyna stanęła na przeciwko nas.
- Macie się stąd wynieś. Teraz gdy zejdziemy na dół nie chcę was tu widzieć ! Wynocha – Krzyknęła a ja stałem w osupieniu no zarąbiście gdzie my teraz pójdziemy.. Jackob chciał coś powiedzieć ale kiedy koło dziewczyny staną jej chłopak cofnąłem go do tyłu.
- Już nas nie ma – wypchnąłem go siłą z pokoju i weszliśmy do naszego. Chłopak zaczął klnąć i krzyczeć aż w koncu wyciągnął z szafki paczkę papierosów i wyszedł na balkon. Zapalił papierosa i sie nim mocno zaciągnął. Wiedziałem, że jest kurzony nie dlatego że Meg nas wyrzuciła, ale że wróciła do tego ... Niall-a już pamiętam. Młody mi opowiadał że jak tu przyjechaliśmy to Meg mu opowiedziała wszystko no i miał nadzieje, że w końcu będą razem. Szkoda mi go...
- Zadzwoń do Jade.. – powiedział szeptem
- Po co ? – spojrzałem na niego zdziwiony
- By przekonała Meg byśmy tu zostali .. – wyrzucił peta i spojrzał na mnie
- No ok ale nie sądze że sie zgodzi – powiedziałem i złapałem za telefon. Wybrałem numer czerwono-włosej po dwuch sygnałach usłyszałem jej cudny głos mowiący „hallo”
- Amm cześć Jade tu ja Max wiesz bo Megan pokłuciła się z Jackob-em i wyrzuciła nas z domu, a my na serio nie mamy się gdzie podziać, mogła byś ją przekonać byśmy zostali ?
- Wiesz Max .. – powiedziała i już nie slyszałem jej głosu spojrzałem na telefon widniał tylko napis „ połączenie zakonczone’’ Znów do niej zadzwoniłem ale mnie odrzuciła i tak z pięc razy aż chyba wyłączyła telefon. Nie wiedziałem o co chodzi i wszystko opowiedziałem Jackob-owi.
Harry
Kiedy leżeliśmy wtuleni w siebie spędzając cudownie czas w
swoim towarzystwie musiał ktoś zadzwonić do mojej księżniczki westchnęła i
odebrała. Ktoś dlugo coś do niej mówił byłem ciekawey kto to ale kiedy
usłyszałem imie chłopaka, którego już nie lubię wyrwałem jej telefon i
zakończyłem połączenie. Jade zaczęła oczywiście na mnie przyczek i wydzierać mi
telefon ale jak stanąłem na ziemi i podniosłem rękę do góry to dziewczyna nie
miała szans wyrwać mi telefon. Dzwonił jeszcze kilka razy wkurzyłem się i
odrzucałem połączenia, ale moja cierpliwość się skończyła i wyłączyłem telefon
Jade. Ona siedziała na łóżku udając że sie na mnie obraziła odłożyłem telefon
na najwyższą szafkę i rzuciłem się na ukochanął. Pocałowałem ją namiętnie w
usta bałem się że mnie odepchnie, ale było całkiem inaczek odwzajemniła a nawet
pogłębiła pocałunek. Całowaliśmy się namiętnie z wielkim pożądaniem wsunąłem
dłoń pod jej koszulkę i zacząłem
jeździć dłonią po jej brzuchu. Dziewczyna ściągnęła moją koszulkę i rzuciła ją w kąt zrobiłem to samo. Zacząlem calować jej szyję , piersi brzuch. Coraz bardziej pocalunkami zchodzić niżej. Odpiołem jej spodnie i ściągnęłem je. Zacząłem delikatnie calować jej uda i masować tyłeczek. Wstałem i ściągnąłem jej stanik . Zacząłem masować jej piersi i ssać jej sutki. Słychać było ciche jęki dziewczyny. Zsunąłem dłoń po jej brzuchu aż do wewnętrznej strony jej ud . Zacząłem delikatnie jeździć palcem po jej majteczkach. Dziewczyna coraz głośniej pojękiwała. Ściągnąlem jej majtki i zacząłem delikatnie liżać i ssać jej łechtaczkę , masując jej piersi. Dziewczyna jęczała głośniej wijąc się. Ściągnąłem swoje spodnie a z nimi bokserki. Nachyliłem się nad ukochanął .
- Jesteś pewna ? – zapytałem szeptem całując jej szyje
- Tak, jestem – uśmiechnąłem sie i pocałowałem ją namiętnie. Wyciągnąłem z szafki prezerwatywę i założyłem ją na swojego penisa. Powoli z delikatnością zacząłem wchodzić w ukochaną . Jęknęła z bólu chciałem przestać ale kazała pchać dalej . Po chwili wszedłem w nią i zacząlem ruszać biodrami. Calując ją namietnie w usta. Jeczała coraz głośniej . Kochaliśmy się bardzo namiętnie. Wchodziłem w nią cały i wychodziłem. Po kilku minutach oboje doszliśmy dziewczyna jęknęła tak głośno że na pewno było słychać ją na dole ja nie powiem też głośno jęknąłem. Wyszedłem z niej, ściągnąłem gumkę i wyrzuciłem ją do kosza. Położyłem się koło ukochanej , przykryłem nas kołdrą i tak oboje wtuleni w siebie i wyczerpani usneliśmy.
Obudziły mnie promienie słońca świecące na moja twarz. Zmarszczyłem czoło i otworzyłem oczy kiedy mnie slońce przyraziło ruszyłem głową i uslyszałem śmiech mojej ukochanej. Po kilku minutach znów otworzyłem oczy i widziałem jak dziewczyna śmieje się ze mnie. Sam również zaśmiałem się i pocałowałem ją w usta.
- Jak się spało ? – zapytałem spoglądając w jej oczy
- Z tobą cudownie – uśmiechnęła się delikatnie. W tedy zaburczało jej w brzuchu a ja zacząłem się śmiać jak opętany dziewczyna uderzyła mnie w ramie ale po chwili również do mnie dołączyła.
jeździć dłonią po jej brzuchu. Dziewczyna ściągnęła moją koszulkę i rzuciła ją w kąt zrobiłem to samo. Zacząlem calować jej szyję , piersi brzuch. Coraz bardziej pocalunkami zchodzić niżej. Odpiołem jej spodnie i ściągnęłem je. Zacząłem delikatnie calować jej uda i masować tyłeczek. Wstałem i ściągnąłem jej stanik . Zacząłem masować jej piersi i ssać jej sutki. Słychać było ciche jęki dziewczyny. Zsunąłem dłoń po jej brzuchu aż do wewnętrznej strony jej ud . Zacząłem delikatnie jeździć palcem po jej majteczkach. Dziewczyna coraz głośniej pojękiwała. Ściągnąlem jej majtki i zacząłem delikatnie liżać i ssać jej łechtaczkę , masując jej piersi. Dziewczyna jęczała głośniej wijąc się. Ściągnąłem swoje spodnie a z nimi bokserki. Nachyliłem się nad ukochanął .
- Jesteś pewna ? – zapytałem szeptem całując jej szyje
- Tak, jestem – uśmiechnąłem sie i pocałowałem ją namiętnie. Wyciągnąłem z szafki prezerwatywę i założyłem ją na swojego penisa. Powoli z delikatnością zacząłem wchodzić w ukochaną . Jęknęła z bólu chciałem przestać ale kazała pchać dalej . Po chwili wszedłem w nią i zacząlem ruszać biodrami. Calując ją namietnie w usta. Jeczała coraz głośniej . Kochaliśmy się bardzo namiętnie. Wchodziłem w nią cały i wychodziłem. Po kilku minutach oboje doszliśmy dziewczyna jęknęła tak głośno że na pewno było słychać ją na dole ja nie powiem też głośno jęknąłem. Wyszedłem z niej, ściągnąłem gumkę i wyrzuciłem ją do kosza. Położyłem się koło ukochanej , przykryłem nas kołdrą i tak oboje wtuleni w siebie i wyczerpani usneliśmy.
Obudziły mnie promienie słońca świecące na moja twarz. Zmarszczyłem czoło i otworzyłem oczy kiedy mnie slońce przyraziło ruszyłem głową i uslyszałem śmiech mojej ukochanej. Po kilku minutach znów otworzyłem oczy i widziałem jak dziewczyna śmieje się ze mnie. Sam również zaśmiałem się i pocałowałem ją w usta.
- Jak się spało ? – zapytałem spoglądając w jej oczy
- Z tobą cudownie – uśmiechnęła się delikatnie. W tedy zaburczało jej w brzuchu a ja zacząłem się śmiać jak opętany dziewczyna uderzyła mnie w ramie ale po chwili również do mnie dołączyła.
Wstałem ubrałem bokserki i dresy
- Ubieraj się idziemy jeść – dziewczyna na moje słowa wstała i zaczęła się ubierać gdy już byliśmy gotowi zeszliśmy na dół i weszliśmy do kuchni gdzie siedzieli wszyscy
- OO nasze sex-iaki przyszły – zaśmiał się Tommo
- Następnym razem bądźcie ciszej słychać was było w całym Londynie - zaśmiał się Zayn
- Tylko wiecie wujkiem nie chcę być teraz – dodał śmiejąc się Liam, widziałem jak Jade zrobiła się cała czerwona. Kazałem jej usiąść i zacząłem robić śniadanie. Po chwili chłopcy przestali nam dokuczać usiadłem obok ukochanej i zaczeliśmy jeść. Chłopaki byli przez cały czas znami jak to powiedzieli na wszelki wypadek byśmy tego nei robili w kuchni. Atmosfera była ok nawet Jade sie rozluźniła i niebyła aż tak nieśmiała jak na początku. Gdy zjedliśmy śniadanie ubrałem bluzę wziąłem kuczyli i odwiosłem dziewczynę do domu. Kiedy zaparkowałem na podjeździe zobaczyłem że stoi tu samochód Niall-a. Weszliśmy oboje do domu i usłyszeliśmy śmiechy tych dwojga w kuchni. Weszliśmy do pomieszczenia i zobaczyliśmy siedzącą na kolanach blondyna brunetkę która go karmiła. Chłopak był cały brudny aż nie mogłem wytrzymać i się zaśmiałem. Oboje szybko spojrzeli na nas. W tedy mogłem się dobrze przyjrzeć brudnemu chłopakowi.
- Ubieraj się idziemy jeść – dziewczyna na moje słowa wstała i zaczęła się ubierać gdy już byliśmy gotowi zeszliśmy na dół i weszliśmy do kuchni gdzie siedzieli wszyscy
- OO nasze sex-iaki przyszły – zaśmiał się Tommo
- Następnym razem bądźcie ciszej słychać was było w całym Londynie - zaśmiał się Zayn
- Tylko wiecie wujkiem nie chcę być teraz – dodał śmiejąc się Liam, widziałem jak Jade zrobiła się cała czerwona. Kazałem jej usiąść i zacząłem robić śniadanie. Po chwili chłopcy przestali nam dokuczać usiadłem obok ukochanej i zaczeliśmy jeść. Chłopaki byli przez cały czas znami jak to powiedzieli na wszelki wypadek byśmy tego nei robili w kuchni. Atmosfera była ok nawet Jade sie rozluźniła i niebyła aż tak nieśmiała jak na początku. Gdy zjedliśmy śniadanie ubrałem bluzę wziąłem kuczyli i odwiosłem dziewczynę do domu. Kiedy zaparkowałem na podjeździe zobaczyłem że stoi tu samochód Niall-a. Weszliśmy oboje do domu i usłyszeliśmy śmiechy tych dwojga w kuchni. Weszliśmy do pomieszczenia i zobaczyliśmy siedzącą na kolanach blondyna brunetkę która go karmiła. Chłopak był cały brudny aż nie mogłem wytrzymać i się zaśmiałem. Oboje szybko spojrzeli na nas. W tedy mogłem się dobrze przyjrzeć brudnemu chłopakowi.
No to kolejny rozdział. Jest tu scena +18.. To moja pierwsza taka scena więc mam nadzieje że się chodź trochę spodoba i jest ona ok.. Zaczęło się trochę układać u naszych bohaterów ale czy na długo ?
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Rozdział X
Objęłam jego szyję swoimi rękami przyciągając go jeszcze
bliżej siebie, odwzajemniłam, a potem pogłębiłam pocałunek, a on stał się
bardziej namiętny i zachłanny. Nasze usta za swoją tęskniły , tęskniły za swoim
smakiem. Nasze języki tańczyły ze sobą jakby najpiękniejszy taniec na świecie.
Tak bardzo tęskniłam za jego ustami za tym smakiem za jego bliskością. Tak
bardzo brakowało mi jego pocałunków na pożegnanie. Tych buziaków gdy coś nam
się udało. Tęsknię po prostu za tym co było kiedyś..
Oderwaliśmy się od siebie, gdy zabrakło nam powietrza chłopak oparł soje czoło o moje nadal mając zamknięte oczy. Nie poluźnił uścisku w którym mnie trzymał a wręcz jeszcze go poprawił bym mu nie uciekła. Spojrzałam na niego z delikatnym uśmiechem i wówczas zobaczyłam najpiękniejszy uśmiech, uśmiech za którym tęskniłam trzy lata. Blondyn otworzył oczy i spojrzał w moje. Patrzył na mnie jakby w uścisku trzymał swój największy skarb. Ręce miał tak ściśnięte jakby nie chciał żebym go odsunęła, odepchnęła. Chciał żebym była blisko niego chciał po prostu tego co ja, ale czy jest nam to dane?..
Już chciałam się odezwać kiedy do domu wszedł Jackob, Niall odsunął się i spojrzał w stronę chłopaka. Ciemno włosy zmarszczył brwi i zacisnął pięści. To nie wróży nic dobrego
Oderwaliśmy się od siebie, gdy zabrakło nam powietrza chłopak oparł soje czoło o moje nadal mając zamknięte oczy. Nie poluźnił uścisku w którym mnie trzymał a wręcz jeszcze go poprawił bym mu nie uciekła. Spojrzałam na niego z delikatnym uśmiechem i wówczas zobaczyłam najpiękniejszy uśmiech, uśmiech za którym tęskniłam trzy lata. Blondyn otworzył oczy i spojrzał w moje. Patrzył na mnie jakby w uścisku trzymał swój największy skarb. Ręce miał tak ściśnięte jakby nie chciał żebym go odsunęła, odepchnęła. Chciał żebym była blisko niego chciał po prostu tego co ja, ale czy jest nam to dane?..
Już chciałam się odezwać kiedy do domu wszedł Jackob, Niall odsunął się i spojrzał w stronę chłopaka. Ciemno włosy zmarszczył brwi i zacisnął pięści. To nie wróży nic dobrego
Jade
- kochanie nie denerwuj się oni cię bardzo polubią zobaczysz
– brunet złapał mnie za rękę kiedy wychodziłam z samochodu, objął mnie jedną
ręką i zamknął samochód. Pchnął mnie delikatnie żebym się ruszyła, weszliśmy do
domu , ściągnęłam buty, a gdy się odwróciłam to przede mną stała trójka
chłopaków o ciemnych włosach. Zagryzłam wargę ze zdenerwowania i spojrzałam na
Harrego
- Cześć jestem Liam ty jesteś pewnie Jade miło mi cię poznać – podał mi dłoń którą uścisnęłam i delikatnie ale bardzo nieśmiało uśmiechnęłam się do niego – To Zayn i Louis – wskazał na dwójkę chłopaków o ciemnych włosach stojących zaraz koło niego oni również podeszli do mnie i podali mi dłoń. Gdy już zapoznaliśmy się usiedliśmy w salonie na kanapie, Harry usiadł obok mnie Liam z drugiej strony a Zayn i Louis na fotelach.
- A tak w ogóle to gdzie Niall ? – głuchą ciszę przerwał cudowny głos mojego chłopaka odwróciłam twarz w jego stronę a on zerknął na mnie i przesłał mi jeden ze swoich uśmiechów
- Nie wiem mówił że jedzie coś załatwić, ale jak pytałem co to mi nic nie powiedział – na jego pytanie odpowiedział Louis jak sie nie mylę.- Może masz ochotę coś zjeść Jade – spojrzałam na bruneta i delikatnie się uśmiechnęłam i kiwnęłam głową na nie.
Po raz kolejny już od godziny wybuchłam śmiechem tym razem z powodu, że Liam szedł do nas z kubkiem lemoniady a Zayn na środku pokoju zostawił papierek od cukierka który zamoczył w wodzie i Liam się przewrócił , ale jakim cudem to nie wiem. No ale oczywiście ja taka miła jak komuś zdarzy się jakiś wypadek, ktoś się wywali , uderzy zawsze ja się z tego śmieje. Nie chcę ale po prostu nie umiem się opanować.
Liam gdy tylko wstał zaczął gonić chłopaka z poduszką i walić go krzycząc że przez niego mógł zginąć.. Dorośli chłopacy a zachowują się jak dzieci nie no jakbym zobaczyła siebie i Megan tak samo nie ogarnięte dzieci.
- Cześć jestem Liam ty jesteś pewnie Jade miło mi cię poznać – podał mi dłoń którą uścisnęłam i delikatnie ale bardzo nieśmiało uśmiechnęłam się do niego – To Zayn i Louis – wskazał na dwójkę chłopaków o ciemnych włosach stojących zaraz koło niego oni również podeszli do mnie i podali mi dłoń. Gdy już zapoznaliśmy się usiedliśmy w salonie na kanapie, Harry usiadł obok mnie Liam z drugiej strony a Zayn i Louis na fotelach.
- A tak w ogóle to gdzie Niall ? – głuchą ciszę przerwał cudowny głos mojego chłopaka odwróciłam twarz w jego stronę a on zerknął na mnie i przesłał mi jeden ze swoich uśmiechów
- Nie wiem mówił że jedzie coś załatwić, ale jak pytałem co to mi nic nie powiedział – na jego pytanie odpowiedział Louis jak sie nie mylę.- Może masz ochotę coś zjeść Jade – spojrzałam na bruneta i delikatnie się uśmiechnęłam i kiwnęłam głową na nie.
Po raz kolejny już od godziny wybuchłam śmiechem tym razem z powodu, że Liam szedł do nas z kubkiem lemoniady a Zayn na środku pokoju zostawił papierek od cukierka który zamoczył w wodzie i Liam się przewrócił , ale jakim cudem to nie wiem. No ale oczywiście ja taka miła jak komuś zdarzy się jakiś wypadek, ktoś się wywali , uderzy zawsze ja się z tego śmieje. Nie chcę ale po prostu nie umiem się opanować.
Liam gdy tylko wstał zaczął gonić chłopaka z poduszką i walić go krzycząc że przez niego mógł zginąć.. Dorośli chłopacy a zachowują się jak dzieci nie no jakbym zobaczyła siebie i Megan tak samo nie ogarnięte dzieci.
- Może pójdziemy na górę – do moich uszu dobiegł głos Harr'ego przy moim ramieniu, zaczął całować mnie po szyi i w tedy po moich plecach i szyi przeszedł dreszcz przez co się wzdrygnęłam , chłopak się zaśmiał powiadomił chłopców że idziemy na górę i złapał mnie za rękę. Weszliśmy do pokoju, rozglądnęłam się. Wielkie łóżko stało na środku , jasne ściany i ciemna podłoga a meble koloru ciemny brąz. Cudowny pokój usiadłam na łóżku i patrzyłam na lokowatego który chodził od ściany do ściany.Przechyliłam delikatnie głowę w bok gdyż w ogóle nie wiedziałam o co chodzi...
- Kim jest ten Max? – zapytał po kilku minutach chodzenia i spojrzał na mnie. – Nie mów że nikt ważny bo wiem że to twój były chłopak, a może teraźniejszy?! – chłopak skrzyżował ręce na klatce piersiowej a ja od razu wstałam
- Co nie .! Max to owszem mój były chłopak zerwałam z nim kiedy mnie zdradził teraz mnie z nim nic nie łączy rozumiesz tylko ciebie kocham – podeszłam do chłopaka i musnęłam delikatnie jego usta.
- Ja ciebie też i to bardzo mocno i nie chcę cię stracić przez jakiegoś kolesia – objął mnie w talii a ja objęłam jego szyję rękami
- Nie stracisz głuptasie nigdy – znów musnęłam jego usta i uśmiechnęłam się delikatnie co on odwzajemnił
- Ale powiedz jedno dlaczego on odebrał twój telefon i co robił u ciebie w domu ? – zapytał marszcząc brwi a ja westchnęłam
- No Megan mu i Jackob’owi pozwoliła u nas mieszkać przez jakiś czas gdy nie znajdą nic swojego. – spojrzałam w jego oczy
- Ale mam nadzieje że ciebie nic z nim nie łączy
- Co ?! Nie no co ty to mój były chłopak i kolega, a Jackob to mój dobry przyjaciel nie martw się ode mnie się nie uwolnisz za szybko – wystawiłam rząd białych zębów na co on się zaśmiał
- Nie mam takiej ochoty – pocałował mnie namiętnie i bardzo zachłannie. A ja pocałunek po prostu od razu odwzajemniłam . Czułam że chłopak się przez niego uśmiecha.
Niall
Gdy już miałem pocałować znów Megan i wrócić to smakowania
jej ust przeszkodził nam ktoś wchodząc do domu. Myślałem że to Jade i Harry bo
ona coś zapomniała to zwariowana i nie ogarnięta dziewczyną często czegoś
zapomina więc bym się nie zdziwił. Ale w drzwiach ujrzałem nie małą słodką i
nie ogarniętą Jade tylko wścibskiego, wrednego Jackob'a który od zawsze chce mi
ukraść Megan. Chłopak zmarszczył brwi i zacisnął pięści, również zrobiłem to co
on ale jedną ręką wciąż obejmując Megan.
- Co ty tu robisz .! – warknął groźnie brunet na co ja się zaśmiałem
- O to samo mogę ciebie zapytać – zagryzłem wnętrze policzka żeby nie wybuchnąć złością, zawsze tak reagowałem gdy tylko go widziałem. Bardzo go nienawidziłem bo od zawsze chciał mi ukraść Megan
- Ja mieszkam, ale ty chyba nie więc wynoś się – chłopak złapał mnie za koszulkę i chciał odciągnąć od dziewczyny, ale ja również złapałem jego dłonie i odsunąłem od siebie. Nie chciałem go bić przy Megan bo nie wybaczyła by mi tego.
- Pójdę jak będę chciał ty się dzieciaku nie odzywaj .! I zejdź mi z oczu bo chcę porozmawiać z Megan – odwróciłem się w stronę dziewczyny i chciałem złapać jej dłonie kiedy umożliwił mi to brunet- O to samo mogę ciebie zapytać – zagryzłem wnętrze policzka żeby nie wybuchnąć złością, zawsze tak reagowałem gdy tylko go widziałem. Bardzo go nienawidziłem bo od zawsze chciał mi ukraść Megan
- Ja mieszkam, ale ty chyba nie więc wynoś się – chłopak złapał mnie za koszulkę i chciał odciągnąć od dziewczyny, ale ja również złapałem jego dłonie i odsunąłem od siebie. Nie chciałem go bić przy Megan bo nie wybaczyła by mi tego.
- Ale ona nie chce cię widzieć – złapał mnie za nadgarstki a ja resztkami sił broniłem się żeby go tylko nie uderzyć - Pozwól żeby ona zadecydowała o tym czy mam stąd wyjść czy mam zostać,a nie ty – spojrzałem na dziewczynę ona zagryzła wargę i spuściła głowę
- Jackob przestań daj Niall’owi dojść do słowa chcę go wysłuchać. Niall chodź do mnie do pokoju tam po rozmawiamy – powiedziała a ja się uśmiechnąłem tak wygrałem ona chce ze mną rozmawiać, ale się cieszę . Wyszliśmy po schodach na górę i weszliśmy do jej pokoju. Podszedłem do niej od tyłu i objąłem mocno,
- Megan kochanie proszę cię wróć do mnie ja za tobą tęsknie nie po trawię bez ciebie żyć , nie umiem się na niczym skupić bo ciągle moje myśli kręcą się wokół ciebie. Jesteś całym moim światem bez ciebie umieram. Przepraszam że się nie odzywałem ale zabronili mi chciałem próbowałem ale gdy pisałem do ciebie listy nie odpisywałaś mi a gdy chciałem do ciebie dzwonić odbierali twoi rodzice i mówili że nie chcesz ze mną gadać przepraszam obiecuję ci że jeśli mi teraz wybaczysz już nigdy cię nie zostawię nigdy prze nigdy już od ciebie nie odejdę. Zrobię co będziesz tylko chciała tylko proszę cię wróć do do mnie. – odwróciłem ją do siebie i wbiłem się bardzo zachłannie w jej usta ona odwzajemniła pocałunek . Czy to ma być dobry znak ?
czwartek, 9 stycznia 2014
Rozdział IX
Jade
- Że co takiego ?! – ciemno włosa krzyknęła prawie na cały
dom, zakryłam szybko ręką jej usta i z piorunowałam ją wzrokiem – Ale jak to,
przecież ty jesteś z Harrym – odezwała się kiedy już wzięłam dłoń z jej ust
- no dobra a ty co odpowiedziałaś ?
- nic, kazał mi się zastanowić i mam już dzisiaj powiedzieć – spojrzałam w jej oczy a ona podgryzła wargę i patrzyła przed siebie - wrócisz do nie go po tym co ci zrobił ?
- Co nie na pewno nie ja jestem teraz z Harrym kocham go – Meg uśmiechnęła się do mnie delikatnie i mocno mnie przytuliła
- nic, kazał mi się zastanowić i mam już dzisiaj powiedzieć – spojrzałam w jej oczy a ona podgryzła wargę i patrzyła przed siebie - wrócisz do nie go po tym co ci zrobił ?
- Co nie na pewno nie ja jestem teraz z Harrym kocham go – Meg uśmiechnęła się do mnie delikatnie i mocno mnie przytuliła
- Cieszę się że w końcu jesteś szczęśliwa – miałam się odezwać kiedy usłyszałam dźwięk mojego telefonu ze skoczyłam szybko z blatu i pobiegłam do salonu rozejrzałam się po stole kiedy usłyszałam że Maks odebrał mój telefon. Teraz to przesadził ! Nie jesteśmy razem a on odbiera moją komórkę. Podeszłam do chłopaka i wyrwałam mu swoją rzecz, spiorunowałam go wzrokiem i podłożyłam telefon do ucha.
- Słucham ? – odezwałam się pierwsza i wyszłam na taras żeby nikt mi nie przeszkadzał
- Hej, kto odebrał twój telefon ? – po sekundzie usłyszałam głos mojego chłopaka, zagryzłam wargę i westchnęłam.
- To Max nikt ważny, widzimy się dzisiaj ? – zmieniłam szybko temat gdyż wiedziałam że Harry będzie chciał się dowiedzieć więcej o osobie która odebrała mój telefon
- Właśnie w tej sprawie dzwonie, przyjadę po ciebie i jedziemy dzisiaj do mnie gdyż chłopaki chcą cię bliżej poznać. Niall chciał żebym też przywiózł Megan. – wysłuchałam to co chłopak miał do powiedzenia i usiadłam na huśtawce.
- No ok możemy jechać do ciebie, ale Meg nie pojedzie ona nie chce wiedzieć Niall’a
- Słucham ? – odezwałam się pierwsza i wyszłam na taras żeby nikt mi nie przeszkadzał
- Hej, kto odebrał twój telefon ? – po sekundzie usłyszałam głos mojego chłopaka, zagryzłam wargę i westchnęłam.
- To Max nikt ważny, widzimy się dzisiaj ? – zmieniłam szybko temat gdyż wiedziałam że Harry będzie chciał się dowiedzieć więcej o osobie która odebrała mój telefon
- Właśnie w tej sprawie dzwonie, przyjadę po ciebie i jedziemy dzisiaj do mnie gdyż chłopaki chcą cię bliżej poznać. Niall chciał żebym też przywiózł Megan. – wysłuchałam to co chłopak miał do powiedzenia i usiadłam na huśtawce.
- No ok możemy jechać do ciebie, ale Meg nie pojedzie ona nie chce wiedzieć Niall’a
Harry
- Rozumiem.. –
zagryzłem wargę i spojrzałem na blondyna który bacznie mnie obserwował
pokiwałem głową na znak że nie przyjedzie , on opadł na kanapę i westchnął – No
dobrze to przyjadę po ciebie o 16.30 – dziewczyna się zgodziła porozmawialiśmy
jeszcze chwilę i skończyłem rozmowę – Przykro mi Niall, ale Megan ma dużo pracy i nie da rady – musiałem coś wymyślić ,
żeby bardziej się nie dołował
- Kłamiesz ja wiem, że ona nie chce mnie widzieć – spojrzałem jeszcze raz na zmarnowanego i smutnego przyjaciela. Było mi go szkoda on na serio kocha tą dziewczynę, pomogę mu i odzyska Megan w tym już moja głowa. Ale pozostało mi jeszcze jedno pytanie kim jest chłopak który odebrał komórkę Jade. Muszę zapytać Niall’a może on będzie wiedział kto to.
- Niall a powiedz mi Jade ma brata? – usiadłem obok niego, chłopak długo mi nie odpowiadał, pewnie zastanawiał się.
- Ma dwóch, a co ?
- A jak mają na imię ? Bo odebrał jakiś chłopak jej telefon.
- Jeden to jak się nie mylę to David a drugi to Josh. – chłopak zamyślił się jeszcze raz. Kurde to kto to jest ten Max ?
- A imię Max coś ci mówi ? – blondyn spojrzał na mnie wielkimi oczami chyba wiedział kim jet ten chłopak
- Tak to chłopak Jade no chyba były chłopak jak jeszcze chodziłem z Megan to oni byli razem. Wredny, dumny siebie typek nie lubiłem go i jego kolegi . – jak Jade jest ze mną to co robił jej były u niej w domu? Muszę się wszystkiego od niej dowiedzieć bo zaczynam się martwić.
- No i co Harry twoja dziewczyna tu przyjedzie ? – z zamyśleń wyrwał mnie głos Liam’a
- Tak tak mam po nią jechać o 16.30- spojrzałem na zegarek 13.35 mam jeszcze trzy godziny pójdę lepiej się wykąpać.
- Kłamiesz ja wiem, że ona nie chce mnie widzieć – spojrzałem jeszcze raz na zmarnowanego i smutnego przyjaciela. Było mi go szkoda on na serio kocha tą dziewczynę, pomogę mu i odzyska Megan w tym już moja głowa. Ale pozostało mi jeszcze jedno pytanie kim jest chłopak który odebrał komórkę Jade. Muszę zapytać Niall’a może on będzie wiedział kto to.
- Niall a powiedz mi Jade ma brata? – usiadłem obok niego, chłopak długo mi nie odpowiadał, pewnie zastanawiał się.
- Ma dwóch, a co ?
- A jak mają na imię ? Bo odebrał jakiś chłopak jej telefon.
- Jeden to jak się nie mylę to David a drugi to Josh. – chłopak zamyślił się jeszcze raz. Kurde to kto to jest ten Max ?
- A imię Max coś ci mówi ? – blondyn spojrzał na mnie wielkimi oczami chyba wiedział kim jet ten chłopak
- Tak to chłopak Jade no chyba były chłopak jak jeszcze chodziłem z Megan to oni byli razem. Wredny, dumny siebie typek nie lubiłem go i jego kolegi . – jak Jade jest ze mną to co robił jej były u niej w domu? Muszę się wszystkiego od niej dowiedzieć bo zaczynam się martwić.
- No i co Harry twoja dziewczyna tu przyjedzie ? – z zamyśleń wyrwał mnie głos Liam’a
- Tak tak mam po nią jechać o 16.30- spojrzałem na zegarek 13.35 mam jeszcze trzy godziny pójdę lepiej się wykąpać.
Megan
Już od ponad 30 minut Jade krzyczy na Max’a żeby więcej jej telefonu nie odbierał. Owszem nie powinien tego robić w końcu to jej telefon. Wkurzona poszła na górę a ja za nią pobiegłam weszłam do jej pokoju leżała na łóżku i patrzyła w sufit. Usiadłam obok niej.
- Niall chce żebyś ze mną przyjechała do nich - wstałam i podeszłam do okna. Ona usiadła i na mnie spojrzała – wiem że nie chcesz go wiedzieć więc powiedziałam, że nie przyjedziesz.
- Nie chcę go widzieć to nadal boli – odwróciłam się twarzą do Jade kiedy ktoś wszedł do pokoju spojrzałam w stronę drzwi i ukazał mi się Jacob
- Hej dziewczyny my idziemy to kumpla wrócimy wieczorem – chłopak uśmiechnął się do nas i wyszedł z pokoju
- Dobra zapomnijmy o smutkach pomóż mi się ubrać - otworzyłyśmy szafę po godzinie wybrałyśmy idealny strój. Ja położyłam się na łóżku a ona poszła wziąć prysznic no i następna godzina minęła szybko. O 16.25 Jade wyszła ubrana i wymalowana. Wyglądała przepięknie, uśmiechała się od ucha do ucha.
- Może jednak chcesz z nami jechać – zapytała stając na przeciwko mnie
- Nie wolę zostać w domu i po oglądać kreskówki – zaśmiałyśmy się obie w tedy ktoś zadzwonił do drzwi podeszłam je otworzyć. W nich stał loczek uśmiechnął się do mnie.
- Jestem Harry – podał mi dłoń którą uścisnęłam – ty pewnie jesteś Megan miło mi cię poznać dużo o tobie słyszałem - Fajnie ja o tobie nie za bardzo. Jade nie chwaliła się że spotyka się z samym Harrym Stylles’em – zaśmiałam się i syknęłam z bólu po czym złapałam się za bolące ramie – to bolało Jade .!Już od ponad 30 minut Jade krzyczy na Max’a żeby więcej jej telefonu nie odbierał. Owszem nie powinien tego robić w końcu to jej telefon. Wkurzona poszła na górę a ja za nią pobiegłam weszłam do jej pokoju leżała na łóżku i patrzyła w sufit. Usiadłam obok niej.
- Niall chce żebyś ze mną przyjechała do nich - wstałam i podeszłam do okna. Ona usiadła i na mnie spojrzała – wiem że nie chcesz go wiedzieć więc powiedziałam, że nie przyjedziesz.
- Nie chcę go widzieć to nadal boli – odwróciłam się twarzą do Jade kiedy ktoś wszedł do pokoju spojrzałam w stronę drzwi i ukazał mi się Jacob
- Hej dziewczyny my idziemy to kumpla wrócimy wieczorem – chłopak uśmiechnął się do nas i wyszedł z pokoju
- Dobra zapomnijmy o smutkach pomóż mi się ubrać - otworzyłyśmy szafę po godzinie wybrałyśmy idealny strój. Ja położyłam się na łóżku a ona poszła wziąć prysznic no i następna godzina minęła szybko. O 16.25 Jade wyszła ubrana i wymalowana. Wyglądała przepięknie, uśmiechała się od ucha do ucha.
- Może jednak chcesz z nami jechać – zapytała stając na przeciwko mnie
- Nie wolę zostać w domu i po oglądać kreskówki – zaśmiałyśmy się obie w tedy ktoś zadzwonił do drzwi podeszłam je otworzyć. W nich stał loczek uśmiechnął się do mnie.
- A tam .. Dobra możemy jechać już – Jade przywitała się z Harrym po czym wyszli z domu uśmiechnięci, zamknęłam za nimi drzwi. Ledwo doszłam do kanapy kiedy do moich uszu dobiegł dźwięk dzwonka
- Kto znowu – powiedziałam za żenowana i otworzyłam drzwi. Zagryzłam wargę kiedy po drugiej stronie drzwi ujrzałam Niall’a – Co ty tu robisz? – chłopak nic nie odpowiedział tylko wbił się w moje usta, objął mnie i przyciągnął bliżej pogłębiając pocałunek. Całował z taką pasją, namiętnością i delikatnością.
czwartek, 14 listopada 2013
Rozdział VIII
Harry
Dobra Harry
dasz radę to tylko dziewczyna, piękna czerowono włosa dziewczyna o ślicznych
czekoladowych oczach i słodkim uśmiechu któremu dodają uroku dwa duże dołeczki
na obu policzach.. Harry nie bój się dasz radę powiesz jej o swoich uczuciach i
będziecie żyć długo i szcześliwie a jak nie to poprostu tego nie przeżyjesz.
Myśl pozytywnie tylko to ci pozostaje. Kiedy zobaczyłem, że Jade już na mnie
czeka oblał mnie strach, że zaras stchurzę i ucieknę. Powoli ruszyłem w jej
stronę gdy dziewczyna mnie zobaczyła na jej usta wtargnął nieśmiały ale bardzo
uroczy uśmiech. Jak już byłem przy niej chicała się przywitać ale umożliwiłem
jej to gdyż przywarłem wargami do jej ust, delikatnie i nieśmiało dziewczyna
odwzajemniła mój pocałunek.
Od tygodnia spotykam się z Jade. Kocham ją to jest pewne nie mogę jej stracić,
niedługo ją przedstawie chłopaką. Nie mogę się doczekać też bardzo chcę poznać
tą całą Megan, chciałbym wiedzieć czy jest warta miłości Niall’a jak i Jade.
Muszę ją poznać i pomuc blondaskowi ją odzyskać, gdy ujrzałem uśmiechniętą
dziewczynę odrazu do niej podbiegłem i wbiłem się w jej usta. Uwielbiam ją
całować, czerwono włosa odwzajemniła pocałunek, ale po chwili go przerwała i
otworzyła szeroko oczy. Odwróciłem się a za mną stali chłopcy złapałem Jade za
rękę.
Jade
Ścisnęłam
mocniej dłoń Harrego kiedy Niall mnie rozpoznał. No to teraz będę musiała o
wszytskim powiedzieć Megan jak ona zareaguje na to że jestem z Harrym. Nie tak
chciałam żeby się wszystcy dowiedzieli o moim związku z Loczkiem.
- Megan proszę cię poczekaj – do moich uszu dobiegł głoś blondyna odwróciłam się na pięcie i ujrzałam Megan spojrzałam w jej oczy a ona szybko zaczęła uciekać. Wszytsko zepsułam ona nie powinna tak się dowiedzieć mogłam jej wcześniej powiedzieć teraz mogę starcić przyjaciółkę, wszytsko zepsułam. Wtuliłam się mocno w ciało bruneta kiedy Niall pobiegł za uciekającą Megan. Co ja narobiłam teraz ona znów będzie cierpieć wszytsko zepułam..
Pożegnałam się z Harrym i wysiadłam z jego samochodu. Weszłam po cichu, ściągnęłam buty i kierowałam się do salonu w którym świeciło się światło , gdy znalazłam się w pomieszczeniu zamarłam na kanapie siedział Maks, Jackob i Megan. Super wrócił jak wszytsko sobie ułożyłam. Podszedli do mnie i mnie przytulili.
- stęskniłem sie za tobą – uśmeichnął się do mnie Jackob odwzajemniłam uśmiech i mocniej go przytuliłam
- ja za tobą też się bardzo stęskniłam – wtuliłam cię w ciało chłopaka - nie mowiłaś że przyjadą – zwróciłam się do brunetki
- bo nie wiedziałam – odpowiedziała i wtedy do mnie podszedł Maks przytulił mnie i szepnął do ucha
- możemy porozmawiać w ogrodzie? – skinęłam delikatnie głową i oboje wyszliśmy do ogrodu.
- to o czym chcesz pogadać ? – zapytałam poważnym tonem po czym skrzyrzowałam ręce na katce piersiowej, on podszedł do mnie bliżej
- o nas, chciałbym żebyś do mnie wróciła. Żebyśmy zaczeli od nowa- oparł czoło o moje i patrzył w moje oczy. Otworzyłam usta żeby się odezwać a ten zamknął mnie przywierajac do mnie wargami. Całował mnie delikatnie i namiętnie jak zawsze po chwili odwzajemniłam pocałunek.
- Megan proszę cię poczekaj – do moich uszu dobiegł głoś blondyna odwróciłam się na pięcie i ujrzałam Megan spojrzałam w jej oczy a ona szybko zaczęła uciekać. Wszytsko zepsułam ona nie powinna tak się dowiedzieć mogłam jej wcześniej powiedzieć teraz mogę starcić przyjaciółkę, wszytsko zepsułam. Wtuliłam się mocno w ciało bruneta kiedy Niall pobiegł za uciekającą Megan. Co ja narobiłam teraz ona znów będzie cierpieć wszytsko zepułam..
Pożegnałam się z Harrym i wysiadłam z jego samochodu. Weszłam po cichu, ściągnęłam buty i kierowałam się do salonu w którym świeciło się światło , gdy znalazłam się w pomieszczeniu zamarłam na kanapie siedział Maks, Jackob i Megan. Super wrócił jak wszytsko sobie ułożyłam. Podszedli do mnie i mnie przytulili.
- stęskniłem sie za tobą – uśmeichnął się do mnie Jackob odwzajemniłam uśmiech i mocniej go przytuliłam
- ja za tobą też się bardzo stęskniłam – wtuliłam cię w ciało chłopaka - nie mowiłaś że przyjadą – zwróciłam się do brunetki
- bo nie wiedziałam – odpowiedziała i wtedy do mnie podszedł Maks przytulił mnie i szepnął do ucha
- możemy porozmawiać w ogrodzie? – skinęłam delikatnie głową i oboje wyszliśmy do ogrodu.
- to o czym chcesz pogadać ? – zapytałam poważnym tonem po czym skrzyrzowałam ręce na katce piersiowej, on podszedł do mnie bliżej
- o nas, chciałbym żebyś do mnie wróciła. Żebyśmy zaczeli od nowa- oparł czoło o moje i patrzył w moje oczy. Otworzyłam usta żeby się odezwać a ten zamknął mnie przywierajac do mnie wargami. Całował mnie delikatnie i namiętnie jak zawsze po chwili odwzajemniłam pocałunek.
Megan
Jak Jade i
Maks wyszli to zostałam sama z Jackob’em. Uśmiechaliśmy się do siebie i buzia
nam sie nie zamykała. Zapomniałam jak świetnie się z nim rozmawia bardzo za nim
tęskniłam jest moim najlepszym przyjacielem wiem że mogę na niego liczyć dużo
dle mnie znaczy.
- my tak gadamy o mnie a u ciebie co słychać jak ci się układa z tym no Niall’em – gdy wypowiedział jego imię odrazu uśmiech zszedł z mojej twarzy
- zerwaliśmy – spuściłam głowę a on ją natychmiast podniusł i mocno mnie przytulił
- przykro mi, ale co się stało, że zerwaliście? – zapytał mocno mnie tulac
- nie było nam pisane być razem on jest teraz gwiazdą ma lepsze życie w którym dla mnie nie ma miejsaca – wtuliłam się w klatkę piersiową bruneta a po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Następnego dnia obudziłam się w swoim pokoju pewnie Jackob mnie tam zaniusł mam nadzieje, że Jade nie będzie zła że pozwoliłam chłopakom z nami zamieszkać na kilka dni. Ubrałam stare dresy naciągniętą koszulkę Niall’a, a włosy związałam w ciasnego kucyka. Zbiegłam schodami na dół w salonie siedzieli chłopcy i Jade.
- hej- uśmiechnęłam się a oni odwzajemnili mój ruch – Jade możemy pogadać w
kuchni? – zapytałam dziewczyna wstała z miejsca i obie podążyłyśmy do kuchni
usiadłam na blacie i spojrzałam na nią. - my tak gadamy o mnie a u ciebie co słychać jak ci się układa z tym no Niall’em – gdy wypowiedział jego imię odrazu uśmiech zszedł z mojej twarzy
- zerwaliśmy – spuściłam głowę a on ją natychmiast podniusł i mocno mnie przytulił
- przykro mi, ale co się stało, że zerwaliście? – zapytał mocno mnie tulac
- nie było nam pisane być razem on jest teraz gwiazdą ma lepsze życie w którym dla mnie nie ma miejsaca – wtuliłam się w klatkę piersiową bruneta a po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Następnego dnia obudziłam się w swoim pokoju pewnie Jackob mnie tam zaniusł mam nadzieje, że Jade nie będzie zła że pozwoliłam chłopakom z nami zamieszkać na kilka dni. Ubrałam stare dresy naciągniętą koszulkę Niall’a, a włosy związałam w ciasnego kucyka. Zbiegłam schodami na dół w salonie siedzieli chłopcy i Jade.
- Megan wiem że może jesteś na mnie zła, że ci nie powiedziałam że spotykam się z Harry’m ale ja nie wiedziałam jak ci to powiedzieć wiedziałam, że ci sie to nie spodoba bo to kolega Niall’a no i z nim miesza no ale bardzo cię przepraszam nie chcę żebyś się na mnie złosciła – dziewczyna zaczeła się tłumaczyć.
- no dobra wybacze ci, ale jeśli kupisz mi lody z tej budki następnym razem– przyjaciółka uśmiechnęła się szeroko i mnie przytuliła – ale jest jeszcze coś Jackob i Maks zostaną tutaj na trochę – zagryzłam wargę bo wiedziałam, że ona nie będzie zadowolona z tego..
- Jeckob może zostać kocham go jest naszym najlepszym przyjacielem, ale nie Maks. On nie może tu zostać – Jade usiadła obok mnie na blacie i spuściła głowę
- wiem że to twój były chłopak i bedzie ci ciężko go widywać, ale to był nasz przyjaciel, a po drugie gdzie on ma zamieszkać ? – spojrzałam na nią
- on mnie pocałował i chce do mnie wrócić – zamarłam, otworzyłam szeroko oczy
Niall
Nie wierze,
że Harry spodtyka się z Jade myślałem, że ona nadal jest z tym całym Maksem
nigdy go nie lubiłem był nawet gorszy od tego Jackoba oboje mnie denerwowali.
Wykorzystywali dziewczyny a potem udawali najlepszych przyjaciół idioci. Kurde
jak ten Maks sie dowie, że Jade jest z Harrym bedzie chciał mu ją zabrać mam
nadzieje, że Harry jej nie straci ani nie zrobi nic głupiego. Niech będzie z
Jade na zawsze, może dzięki nim
odzyskam Megan może Jade mi powie czy ona nadal coś do mnie czuje. Czy mam
jeszcze jakieś szanse bo jak wróci Jackob to na pewno będzie chciał mi ją
zabrać myślał, że nikt nie widział jak się gapił na Megan jak ją często
przytulał i całował. Mówiłem jej że on coś do niej czuje i żeby przestali się
widywać to ona się śmiała i mówiła że ona go zna dłużej. No i co wyjechał a ja
i tak ją straciłem bo byłem głupi. Muszę ją odzyskac kocham ją najbardziej na
świecie tylko ona się dla mnie liczy nikt więcej.
sobota, 28 września 2013
Rozdział VII
- Nie musisz nic mówić wiem , że to jest tak samo trudne dla
ciebie jak i dla mnie dobrze wiem że przeżywasz to tak jak ja i bardzo dziekuję
ci że jesteś teraz przy mnie, że mi pomagasz w tych trudnych chilach, że ciągle
wysłuchujesz jak gadam o nim i rozpaczam po tym zerwaniu .Dziękuję ci że jako
jedyna potrawisz mnie wysłuchać i pomuc bardzo ci dziękuję że nie odwróciłaś
ode mnie jak inni , że nie zostawiłaś mnie w tak trudnym dla mnie czasie, dziękuję
ci za to że zawsze jesteś obok i potrafisz mnie pocieszyć, że wiesz kiedy
jestem zła a kiedy szczęśliwa , że robisz wszystko żebym tylko poczuła sie
lepiej a uśmiech widniał ciągle na mojej twarzy dziękuję ci bardzo że jesteś
moją przyjaciółką - dziewczyna wypowiedziała wszystko na jedym tchnieniem , gdy
ją tak słuchałam łzy zdążyły napłynąć mi do oczu to było słodkie nigdy jeszcze mi tego nie powiedziała ,
przytuliłam ja jak najmocniej.
- Kochana zawsze możesz na mnie liczyć będę przy tobie nawet jak nie będziesz
tego chciała rozumiesz nie pozbędziesz się mnie a teraz idź się połuż i
odpocznij zapomnij chociaż na chwilę o nim ok ? – ona skinęła głową i zniknęła
w korytarzu słyszałam jak wychodzi po schodach i zamyka drzwi swojego pokoju .
Biedna Meg nie sądziłam, że Niall może ją tak
skrzywdzić nigdy przy mnie nie
płakała starała się być silna we wszystkim a teraz jest rozbita i samotna on ją
bardzo skrzywdził martwie się o nią nigdy jej takiej nie widziałam. Wiem że ona
go nadal kocha widać to , nie wiem co mam robić jak jej pomuc w tym wszystkim
skrzywdzę ją jeszcze bardziej jak się dowie że spotykam się z Harrym.. O Boże
jeszcze on chciał się dzisiaj spotkać , ale po co może chce mi cos powiedzieć
ach sama już nie wiem jest wyjątkowym chłopakiem od kąd nie jestem z Max’em nie
miałam styczności z facetami każdy jest taki sam pogra na uczuciach i zostawi
może Loczek jest inny nie wiem zobaczymy
potem teraz ważna jest Megan muszę jej pomuc ona mnie potrzebuje a jako dobra
przyjaciółka musze jej pomu. Zrobiłam jak najszybciecj kakao wzięłam lody i
poszłam do pokoju Meg zapukałam i weszłam ona leżała na łóżku przykryta kocem z
laptopem podeszłam do niej podałam jej kakao i pudełeczko z lodami. Zabrałam
laptop jak myślałam patrzyła na jego prowil na Twitterze zamknełam go i
położyłam sie obok płaczącej dziewczyny . Przytuliłam ją i włączyłam telewizor
właśnie leciały ,, Pamiętniki Wampirów ‘’ postanowiłam nie przeełanczać i tak
leżałyśmy zajadając sie lodami i oglądając mój ulubiony film .
~ Harry ~
Zajebiście miałem dzisiaj wyznać Jade co do niej czuję no
ale jakoś przeżyję i powiem jej jutro. Współczuję Niall’owi teraz to nie wiem czy Megan do niego wróci po
tym że przespał się z inną no ale w końcu oni nie są razem to on niej nie
zdradził. Ach nie wiem co mam myśleć nie chcę żeby on znowu chodził po domu
przybity i tęsknił za nią. Ona musi być bardzo wyjątkowa jak Niall ją tak kocha
najwidoczniej też dużo znaczy dla Jade muszę kiedyś poznać tą Megan i
dowiedzieć się jaka ona jest i czy kocha Niall’a jutro się wszystkiego dowiem
na pewno. Za myśleń wyrwał mnie krzyk Zayn’a do mojego ucha .
- Ej stary chcesz piwo słyszysz mnie .! – krzyknął tak głośno że aż wzdrygnąłem ze strachu spojrzałam na niego wkurzony a on tak jak i reszta chłopaków zaczęła się śmiać.
- Odbiło ci kurde? Tak piję – zabrałem od niego alkohol w puszce i otworzyłem po czym upiłem łyk zimnej cieszy.
- O czym tak myślałeś że nas nie słyszałeś ? – zapytał Loui.
- O niczym takim ciekawym – odpowiedziałem szypko znów mocząc wargi w piwie
- Jasne jasne nasz Haroldzik myślał o dziewczynie – zaśmiał się Zayn i poruszył debilnie brwiami
- Wcale że nie odwalcie się ode mnie – powiedziałem a do salonu wszedł przybity Niall z Liam’em
- Niall chcesz popcorn ? – zapytałem zmieniając temat rozmowy, spojrzałem na blondyna który zajął miejsce obok mulata na kanapie
- Nie dzięki nie mam ochoty – powiedział i złapał za piwo . Sojrzeliśmy na niego zdziwieni on żarłok nie chce nic jeść kurde ta Megan naprawde dla niego dużo znaczy. Popatrzyliśmy się na siebie , ale żaden się nie odezwał nie wiedział co powiedzieć nie chcieliśmy nic mówić o Megan bo chłopak mógłby się obrazić, a tego to byśmy nie chcieli. Siedzieliśmy tak do 20.00 i każdy poszedł do swoich pokoi. Wziąłem szybki prysznic położyłem sie i włączyłem laptopa. Popisałem chwilę z fanami na tt i położyłem już się w ciemnym pokoju gotowy by zniknąć w krainie snu, ale zanim to zrobię muszę napisać do mojej czerwono włosej pięknośći. Złapałem za telefon leżacy na szafce i wybrałem jej numer .
- Ej stary chcesz piwo słyszysz mnie .! – krzyknął tak głośno że aż wzdrygnąłem ze strachu spojrzałam na niego wkurzony a on tak jak i reszta chłopaków zaczęła się śmiać.
- Odbiło ci kurde? Tak piję – zabrałem od niego alkohol w puszce i otworzyłem po czym upiłem łyk zimnej cieszy.
- O czym tak myślałeś że nas nie słyszałeś ? – zapytał Loui.
- O niczym takim ciekawym – odpowiedziałem szypko znów mocząc wargi w piwie
- Jasne jasne nasz Haroldzik myślał o dziewczynie – zaśmiał się Zayn i poruszył debilnie brwiami
- Wcale że nie odwalcie się ode mnie – powiedziałem a do salonu wszedł przybity Niall z Liam’em
- Niall chcesz popcorn ? – zapytałem zmieniając temat rozmowy, spojrzałem na blondyna który zajął miejsce obok mulata na kanapie
- Nie dzięki nie mam ochoty – powiedział i złapał za piwo . Sojrzeliśmy na niego zdziwieni on żarłok nie chce nic jeść kurde ta Megan naprawde dla niego dużo znaczy. Popatrzyliśmy się na siebie , ale żaden się nie odezwał nie wiedział co powiedzieć nie chcieliśmy nic mówić o Megan bo chłopak mógłby się obrazić, a tego to byśmy nie chcieli. Siedzieliśmy tak do 20.00 i każdy poszedł do swoich pokoi. Wziąłem szybki prysznic położyłem sie i włączyłem laptopa. Popisałem chwilę z fanami na tt i położyłem już się w ciemnym pokoju gotowy by zniknąć w krainie snu, ale zanim to zrobię muszę napisać do mojej czerwono włosej pięknośći. Złapałem za telefon leżacy na szafce i wybrałem jej numer .
xxHarry
Wysłałem nie musiałem długo czekać bo za chwilę usłyszałem dzwonek informujący mnie że mam wiadomość
Położyłem się wygodnie i usnołem z uśmeichem na ustach,
śniac o mojej ukochanej. Gdy sie obudziłem na zegarku była godzina 8.30.
Pierwszy raz wstaje tak wcześniej zeszłem na dół po jakieś picie zdziwioło mnie
to bo w salonie siedział Loui wzięłem z lodówki wodę i poszedłem uściąść z
brunetem. Zajołem miejsce na dużym fotelu a on spojrzał na mnie.
- Dobra Harry bez jaj jak ona ma na imię – powiedział uśmiechając się
- Nie wiem o czym ty mówisz – po cholerę ja to powiedziałem kocham Jade i chcę żeby wszyscy wiedzieli, ale nie teraz nie do puki nie wiem czy ona czuję to co ja , nie do puki nie jest moją dziewczyną.
- No weź powiedz mi jesteśmy przyjaciółmi – powiedział a ja wstałem i uciekłem do góry. Nie chcę aby teraz wiedzieli może potem nie taraz.
- Nie wiem o czym ty mówisz – po cholerę ja to powiedziałem kocham Jade i chcę żeby wszyscy wiedzieli, ale nie teraz nie do puki nie wiem czy ona czuję to co ja , nie do puki nie jest moją dziewczyną.
- No weź powiedz mi jesteśmy przyjaciółmi – powiedział a ja wstałem i uciekłem do góry. Nie chcę aby teraz wiedzieli może potem nie taraz.
~ Megan ~
Otworzyłam oczy i ujrzałam śpiącą jeszcze Jade ,
uśmiechnęłam się sama do siebie ona jest nie samowita co ja bym bez niej
zrobiła nie wiem nie chcę wiedzieć jak wyglądało by moje życie bez niej bez jej
dziwawych pomysłów. Bez tego że mogę jej się wygadać z każdych problemów jakie
mnie dręczą ona jest naprawdę
niesamowita mam nadzieje że spotka faceta który będzie na nia zasługiwał ,
który będzie ją kochał tak jak nikt inny który zrobi dla niej wszystko i nigdy
jej nie zostawi. Chcę żeby była szczęśliwa i zawsze sie uśmiechała mam nadzieje
że tak będzie. Za myśleń wyrwał mnie ból na moim policzku no tak Jade mnie
przez sen uderzyła znowu.
- Auć .! – krzyknełam na co dziewczyna się zerwała i spojrzała na mnie.
- Co się stało ? – zapytała patrząc na mnie jak na idiotkę
- Uderzyłaś mnie to się stało! – krzyknełam a dziewczyna zaczęła się śmiać
- Przepraszam ..- mówia przez śmiech, zaśmiałam się i uderzyłam ją poduszką – a
to za co ? – zapytała zdziwiona trzymając poduszkę w rękach
- Za to że mnie uderzyłaś – zaczełam się śmieć a ta mnie uderzyła poduszką no i sie zaczeła bitwa na poduszki. Po jakiejśc godzinie gonitwy po domu z poduszkami położyłyśmy się u mnie na łóżku i śmiełyśmy się w niebo głosy.
- Dziekuję ci za wszystko – powiedziałam gdy opanowałam śmiech
- Nie masz za co – uśmiechneła się w moją stronę – to co jemy na śniadanie bo głodna jestem – poklepała się po brzuchu a ja się zaśmiałam
- Robimy omlety ? , ale tym razem nie spalone ?! – zpytałam i znów wybuchnełyśmy śmiechem tak wiem u nas to normalnę z byle gupoty nawet jak mamy doła się śmiejemy . Ubrane zeszłyśmy do kuchni i zaczełyśmy robić sobie śniadanie no oczywiście 2 pierwszę były tak spalone że nie dałyśmy rady ich zjeść a cały dom śmierdział spalenizną no cóż takie już jest z nią gotowanie
- Auć .! – krzyknełam na co dziewczyna się zerwała i spojrzała na mnie.
- Co się stało ? – zapytała patrząc na mnie jak na idiotkę
- Uderzyłaś mnie to się stało! – krzyknełam a dziewczyna zaczęła się śmiać
- Przepraszam ..- mówia przez śmiech, zaśmiałam się i uderzyłam ją poduszką – a
to za co ? – zapytała zdziwiona trzymając poduszkę w rękach - Za to że mnie uderzyłaś – zaczełam się śmieć a ta mnie uderzyła poduszką no i sie zaczeła bitwa na poduszki. Po jakiejśc godzinie gonitwy po domu z poduszkami położyłyśmy się u mnie na łóżku i śmiełyśmy się w niebo głosy.
- Dziekuję ci za wszystko – powiedziałam gdy opanowałam śmiech
- Nie masz za co – uśmiechneła się w moją stronę – to co jemy na śniadanie bo głodna jestem – poklepała się po brzuchu a ja się zaśmiałam
- Robimy omlety ? , ale tym razem nie spalone ?! – zpytałam i znów wybuchnełyśmy śmiechem tak wiem u nas to normalnę z byle gupoty nawet jak mamy doła się śmiejemy . Ubrane zeszłyśmy do kuchni i zaczełyśmy robić sobie śniadanie no oczywiście 2 pierwszę były tak spalone że nie dałyśmy rady ich zjeść a cały dom śmierdział spalenizną no cóż takie już jest z nią gotowanie
~ Jade ~
Gdy zjadłyśmy śniadanie każda udała się do siebie do pokoju
, gdy zamknęłam drzwi dostałam SMS oczywiśćie że od Harrego
Hej to jak zobaczymy się
dzisiaj ? xx Harry
- Megan mogę dzisiaj wyjść na miasto ? – krzyknęłam
- Jasne że tak baw się dobrze – odkrzykneła mi a ja szybko odpisałam Harr'emu
No jasne że tak to o 17 koło lodziarni pasuję ? xx Jade
Nie czekałam długo bo za chwilę usłyszałm dziek
przychodzącej wiadomości
Już nie mogę się doczekać :**
<3 xxHarry
Rzuciłam telefon na łóżko i otworzyłam szafę chyba z godzinę
wybierałam ciuchy na dzisiejsze spotkanie o 15.00 weszłam do łazienki i po
godzinie z niej wyszłam. Zeszłam na dół a tam siedziała Megan , byłam lekko
wymalowana i ubrana , włosy miałem lekko falowane . Wyszłam jak
najszybciej z domu i kierowałam się wolnym krokiem w umówione miejsce.
~ Paula
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








